wtorek, 22 września 2015

#6 Mój (wczorajszy) dzień 

Wczoraj był "fajniedziałek" yyy... Poniedziałek wstałam o godzinie 6:55 ale zaokrąglimy do 7:00 w 20 minut uwinełam się ze wszystkimi podstawowymi rzeczmi które zazwyczaj robię rano. Przyszła po mnie Martyna (link do bloga na samym dole)
I poszłyśmy do szkoły. 


Do plecaka zaplanowałam trzy pierwsze lekcje czyli 
Informatykę , która nie była jakoś bardzo trudna.
Matematyke na której pisałam jakiś tam sprawdzian.
I Chemię która minęła dość szybko. 
Po trzech lekcjach schowała plecak do szafki i czekała aż wejdę na rzeźnię. Czyli tak zwany "chrzest pierwszaków" 
Wszystko przerzyłam bardzo dobrze. 

Po wszystkim wróciłam do domu.
A później wszystko działo się jak zawsze. 

A tej "kupy" postanowiłam nie robić bo to tak trochę.... ŻENADA ! 
Ale znalazłam taka fotke: 
I Polega to mniej więcej na tym ⬆

Więc zapraszam do następnych postów! 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz