Tak sie w ogóle mówi ?
Mniejsza z tym...
Nie wiem czy wy też macie takie wrażenie, że ten weekend minoł tak szybko. Jak chodziliśmy do przedszkola to te weekendy się tak dłużyły... Przynajmniej mi. Bo bardzo lubiłam bawić się zabawkami... Grać w różne gry... Czy ganiać na podwórku. trochę odbiegłam od tematu bo miał być to mój weekend ale chcem jak najwięcej powiedzieć i wyciągnąć jak najwięcej informacji z nie najciekawszych dni.
Więc Mój weekend zaczął się po godzinie 15 w piątek wyjechała wtedy na cmentarz do babci a później do cioci na tak zawaną "górke". Chwilę posiediałam z 2 kuzynkami zjadłam pyszne cisto (nie pamiętam nazwy)chwilę jeszcze posiediałam kuzynem i rodzice powiedzieli żebym zaczynała się zbierać. Jechaliśmy do Babci która w niedzielę wróciła do Holandii do pracy... Oczywiście Babcia zrobiła ciasto. Oj... Na jadłam się. Po 2 godzinach siedzenia na telefonie i przytakiwania starszym Postanowiliśmy wrócić do domu.
I tak skończył się piątek !
I... Sobota !
Był to zwykły dzień w łóżku siedziałam do godziny 15 poczym wyszłam do Martyny (link do jej bloga na koncu) i robiłyśmy plakat na temat " Najazd wojsk radzieckich na Polskę" Oczywiście wariowałyśmy z dobrą godzinę więc nie skończyłyśmy plakatu. Do domu wróciłam po godzinie 20 i włączyłam The voice od Poland. Tak minoł mi ten dzień.
I niedziela... W sumie było to wczoraj a ją mi się najtrudniej przypomina. Ale było to tak że.. Została sama w domu i zastały mi powierzone następujące zadania:
Zrobić mięso na mielone i jakby "uformować" je.
I..Obrać ziemniaki
Potem gdy moja mama z tatą i bratem wrócili do domu zjedliśmy pyszny obiad. I reszta dnia toczyła się zwyczajnie.
Jutro tak może nawet z rana postaram się wrzucić te informacje a na dole link do bloga Martyny. Zapraszam !





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz